Chyba pora powiedzieć - Antosia zaczęła mówić...Od miesiąca lawina słów rośnie jak kula śniegowa. Choć porównanie mało trafne w porównaniu do zimy, której nie ma.
Nie tylko pojedyncze słowa. Nie tylko te, po stokroć powtarzane. Choć powtarza w ramach zabawy, odważnie i chętnie to robi.
Nagle budząc się mówi - "sędzi stopa". Pierwszy raz nazywając ten stan.
Wycałowałam każdy skrawek tej stopy. Kocham ten czas. Napawam się słówkami, które z każdym dniem rezydują w gronie kolejnych i kolejnych.
Zaskakuje mnie jej umiejętność kojarzenia faktów. Z dumy pękam gdy każdego dnia rzuca swoim błyskotliwymi uwagami. Wiem, że jest doskonałym i bacznym obserwatorem.
Do słów które już od miesięcy są w Jej repertuarze dołączyły nowe. I choć poniża lista to tylko skrawek, jest ilustracją tych, które Antka chyba po prostu lubi - bo często stosuje.
Mały słownik wyrazów Antosiowych - bo całego już nie ogarniam ;)
nie nia - nie ma
dań - daj
a duń - na dół
a gółe - na góre
juchś - już
dziuła - dziura
idi, idi - idę
śieler -
krrrran
pyśnic
chjeb
popo - posie - proszę
dio dio - do widzenia
miju -
chocho - chory
buch - brzuch
Sięzic - księżyc
jebaw;) - plac zabaw
I już jakąś chwile, frajdę jej sprawia wołając do nas po imieniu - Emi, Tiom ....
oraz do najukochańszych wujków - bubu Macel i bubu Tiom.
I to jej "Dobji" i skinienie główką jak mała Sarah na pensji - rozczula wszystkich. Jej otwartość także w mowie się objawia.. chętnie się wita i choć w tym obszarze się nie buntuje. Jeszcze;)
Rozkochuje się każdego dnia w tych słowach, cieszę jak dziecko z kolejnych. I choć wcale nie jest mi spieszno do Jej dorastania. To się dzieje. Antka właśnie skończyła 23 miesiące. Moja drobina kolejny etap ma w swoim dziecięcym CV - zaczęła mówić... styczeń/luty 2014r.
Akty i sceny kukiełkowej rzeczywistości Antosi, czasem soczyście umajone didaskaliami, czasem z dramatu powstałe lub pełne komedii... A bohaterka Antosia każdego dnia gra siebie... Cudowne Dziecko. Bo Cuda się zdarzają...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierwsze słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pierwsze słowa. Pokaż wszystkie posty
03 marca 2014
13 grudnia 2013
Mikołaj był!
Będę sobie teraz trochę narzekać. Na czas, bo mi go mało.
Dziś więc krótko i ze spóźnieniem o mikołajkach.
Bo do Antki mimo, że łobuz z Niej... przyszedł Mimi :) prawdziwy najprawdziwszy.
Nie było strachu tylko lekka doza niepewności z paluszkiem w buzi. Ale gdy Mimi worek z prezentami otworzy Antka zanurkowała w nim bez stresu, po czym rozdała wszystkie do Niej należące popo czyli prezenty;). Wieczór był długi pełen wrażeń - bo Mikołaj przyniósł tych prezentów sporo. Zostawił też u Cioć i Wujków, którzy do wieczora przychodzili wyręczając już staruszka z obowiązku;)
Mikołaj i tym razem odwiedził Antkę u Dziadków. Szczególnie Dziękujemy za jego profesjonalizm i wiarygodność, że HO HO ;)
22 września 2013
Luźne gatki
To mruczenie, z którym się budzi uwielbiam. Radosne i piskliwe. I tyle do opowiedzenia, choć jeszcze w zwolnionym tempie. Poranne przewalanki, budzenie Misia Stefana i Krowy, której obowiązkowo należy wcisnąć smoka. I jakaś poranna "baba" (czyt. bajka), co by matka mogła okiełznać rzeczywistość.
Spacery, książeczki, utulanki, układanki, klocki, bunty, zjeżdżanie na tyłku po schodach, stanie w oknie z nosem przy szybie, psa ciągnięcie na sznurku.... Wszystkim tym naszym codziennym do znudzenia powtarzanym, ale pięknym chwilom, towarzyszą słowa.
Ja mówię... ale ostatnio mniej. Mam bowiem konkurentkę.
Konkurentka pyta. Komentuje. Woła. Kłóci się. Śpiewa.
Wszystkie te słowa-niesłowa w języku wciąż nadal znanym głównie mnie i Jej rosną a mowa nabiera rozpędu. Najwięcej w słowniku Kukiełeczki słów na "P" i "B"
Ale jest w ogromna fajda z powtarzana setny raz ...heloł - do lusta
bawo!!! - w okrzykiem radości i klaskaniem w dłonie, gdy tylko coś się uda... a udaje się sporo:)
doby - z cudnym ukłonem - na powitanie i w odpowiedzi na dorosłe - dzień dobry
pa,pa - każdemu kogo spotka czy to Pan, który świata na oczy nie widzi bo w sztok pijany czy kaczka, której przyszło zostać w kąpieli, gdy Antka z wody wyciągana.
Ale komunikacja weszła już na wyższy level...
Antosiu chcesz się napić? TAAK i pędzi po kubeczek
Antosiu idziemy na spacer? - TAAK i wózka nieodstępuje
Antosiu idziemy zmienić pieluszkę - NIE z rozbrajającym uśmiechem
I gada, plumka, popiskuje, tłumaczy sobie i światu. Że deszcz pada. Że Taty nie ma. Że sowa poleciała. Ale mały rozumek małej Kukiełeczki jest potężny w swoim rozumowaniu.
Dziś niosąc kwiatuszki swojej Siostrzyczce z śpiewem minionkowych treści wparowała za żelazną skrzypiącą bramę cmentarza.... i nagle stop, ucichła - Ciiiiiii, z paluszkiem na ustach ....tu śpią Aniołki - w naszym języku oczywiście.
Ale instynktu samozachowawczego wciąż jeszcze ma niewiele... dziś podczas podwórkowych zabaw, pędziła w stronę stawu - z okrzykiem "byby' na ustach... Skąd te "byby" ...pewnie z książek i widoku ich w rzece. Tyle, że w naszym stawie ryb od dawna już nie ma. Antka bez zatrzymania na skarpę i do przodu na połów. Brrrrr! Z powodu matki ograniczającej wolność dziecku, połów nieudany!
I awantura gotowa ... byby ga! byby ga! (czyt. daj rybę)
31 maja 2013
Rozmowy w toku
A BAAAA
Ba - pies Baton
Diti - Dzieci
Ala - Lala
Cici - (Titi) - Cycuś
Sii - siku
Ciiii - cicho
Ała - Ela
I ukochane słowa... w roli głównej
A ba - banan
Ba - balon
Ba - bach, gdy upada, gdy czymś rzuca
Buuu u - Wuju
Wszytko to ze śmiesznym i śpiewnym akcentem. Melodyjne.Zachwycające dla mnie po prostu.
Rośnie malutki słowniczek - za chwilę już w wielką księgę. Nie tylko słów, ale zdań, pytań, myśli, pragnień, emocji i marzeń. Malutki świat Antki a dla mnie wszechświat potężny.... Największy i doskonały!
Zgubiłam się. Bo to ani dziś, ani wczoraj. To trwa i trwa. Nie ma w umiejętności porozumienia wyraźniej granicy. Z każdym dniem właściwie nasze porozumienie rośnie. Dziś mam wrażenie, że od zawsze tak było.
Nawet gdy jako skrępowane Zawiniątko patrzyła na mnie, wiedziałam czego Jej trzeba. A może już zapomniałam jak trudno było na początku.
W naszym małym świecie, gdzie każde kwilenie, gaworzenie, mruczenie i nerwowy kaszelek (z pozdrowieniami dla Marzenki) czytałam w mig, zamieniany na kolejne słowa. Z pomocą małego paluszka Antosia zapytać potrafi. Piskiem, uśmiechem, gestem, drygnięciem, tupnięciem, wrzaskiem i płaczem - wszytko, wszystko wyraża.
Czasem jednak złość manifestuje, jakby nie mieściła się we własnej skórze, gdy krzyczy "da" a ja pojęcia nie mam, co takiego mam dać.
Bez zbędnych ozdobników, wylewności nadmiernej. Jeśli głód to ciamkanie, na mleczko ochota.... to "cici" i nurkowanie nosem w mamusiowych piersiach. Krople deszczu na szybie, na nosie ... Antosia kap, kap pokazuje i piszczy z zachwytu. Tych słów kilka jasnych tylko dla mnie i Taty Kukiełeczki jest zaledwie kilka a ja mogłabym pisać, pisać i mówić godzinami i piać z zachwytu.
Dziś skrzętnie zapisuje te pierwsze słowa, a z każdym dniem odkrywamy nowe.
Drobne kroczki Antosiowych poczynań śledzi sporo wiernych Przyjaciół i Czytelników. W mailach, komentarzach tyle ciepła, uśmiechu i wsparcia dostałyśmy, nowych ludzi poznałyśmy i historii ludzkich. W słowach trudno to czasem opisać, chciałoby się wspólnie kawy napić. Czasem przytulić.
I cieszą te słowa. Pamiętam list pewnego Mężczyzny, który z ciarkami na plecach czytałam.
Uroczy fartuszek i opaskę z serca Antosi zrobione w prezencie od Lidki. Ot tak...
Ot tak, w prezencie przyszedł też do nas scapowy notatnik od AsiaAp na pierwsze słowa. W doskonalym momencie. Piękny. Misternie wyczarowany z szaro-różowej tonacji. Ogromnie za ten prezent dziękuję Asiu!.
Antka więc mówi a ja piszę. Kiedyś wspólnie będziemy czytać te pierwsze słowa.
Na początek Baaaaa - wszytko znaczące i ukochane.
Mama - Mama - zawsze i wszędzie, nie bacząc na porę
Ta Ta - Tata - chętnie w środku nocy, wołając w dzikiej radości i kokieteryjnie.
Baba - Babcia Ba - pies Baton
Diti - Dzieci
Ala - Lala
Cici - (Titi) - Cycuś
Sii - siku
Ciiii - cicho
Ała - Ela
I ukochane słowa... w roli głównej
A ba - banan
Ba - balon
Ba - bach, gdy upada, gdy czymś rzuca
Buuu u - Wuju
Wszytko to ze śmiesznym i śpiewnym akcentem. Melodyjne.Zachwycające dla mnie po prostu.
Rośnie malutki słowniczek - za chwilę już w wielką księgę. Nie tylko słów, ale zdań, pytań, myśli, pragnień, emocji i marzeń. Malutki świat Antki a dla mnie wszechświat potężny.... Największy i doskonały!
Subskrybuj:
Posty (Atom)