Jestem spóźniona. Maj się w kalendarzu zrobił. Ale skoro ma być to miejsce do przechowywania naszych wspomnień niech będzie, że do nich wracam.
Wielkanoc w tym roku stacjonarna. Z głową, co ucieka myślami dwa lata wstecz. Gulą w gardle w Wielki Czwartek. Inaczej bo pierwszy raz bez Dziadka i z Babcią, co niewymownie tęskni...
Cudowna pogoda pozwoliła nam spędzić ten czas tak jak uwielbiam. Trochę w domu, trochę w ogrodzie, nad rzeką, chwytając wiosnę w jej najpiękniejszej formie.
Antosia wyraźnie uwielbia czas gdy wszyscy możemy być - gdy tata nie jest w "pacy" a i mama cała dla Niej. Chyba bardziej niż sernikiem, który wyszedł zbyt "wolny" cieszyliśmy się niespiesznym czasem razem. Z przyjaciółmi i rodziną.
Akty i sceny kukiełkowej rzeczywistości Antosi, czasem soczyście umajone didaskaliami, czasem z dramatu powstałe lub pełne komedii... A bohaterka Antosia każdego dnia gra siebie... Cudowne Dziecko. Bo Cuda się zdarzają...
03 maja 2014
14 kwietnia 2014
Drugie urodziny Antosi
Prawdą jest, że te drugie urodziny dziecko samo, całym sobą przeżywa. Od kilku tygodni Antosia czekała...na "tojt" i z piosenką na ustach "to jat" czekała na dzieci. Nie do koca świadoma czym są urodziny ale z pewnością bardzo podekscytowana nauczyła się zdmuchiwać świeczki.
Był więc tort... tym razem taki, którego widok najbardziej cieszył Antoszkę - były małpki i balony.
To, co ucieszyło mnie, to pogoda... wymarzona. Idealna na inauguracje grilla w ogrodzie i przyjemne popołudnie z przyjaciółmi i dzieciaczkami.
O tym, że prezenty to część urodzinowych atrakcji Antosia nie wiedziała. Pierwszym była kuchnia... może ciut na wyrost ale Antka faktycznie już od jakiegoś czasu zdradzała fascynację taką zabawką. Jest więc nowy mebel :) Piękny i sama czasem przepadam na dłużej siadając do zabawy Tosią.
Kolejne prezenty poza trampoliną zostały odkryte dopiero kolejnego dnia. A trampolina stanowiła niewątpliwie największą atrakcję.
Antosia szczęśliwa, radosna... i duża. Nie dociera do mnie jeszcze fakt, że mam 2 letnią Córeczkę.
Co mówić zaczeła, śpiewać najpiękniej na świecie. I jak bilans 2 latka pokazał osiągnęła w końcu słuszną wagę 10 kg;)
Był więc tort... tym razem taki, którego widok najbardziej cieszył Antoszkę - były małpki i balony.
To, co ucieszyło mnie, to pogoda... wymarzona. Idealna na inauguracje grilla w ogrodzie i przyjemne popołudnie z przyjaciółmi i dzieciaczkami.
O tym, że prezenty to część urodzinowych atrakcji Antosia nie wiedziała. Pierwszym była kuchnia... może ciut na wyrost ale Antka faktycznie już od jakiegoś czasu zdradzała fascynację taką zabawką. Jest więc nowy mebel :) Piękny i sama czasem przepadam na dłużej siadając do zabawy Tosią.
Kolejne prezenty poza trampoliną zostały odkryte dopiero kolejnego dnia. A trampolina stanowiła niewątpliwie największą atrakcję.
Antosia szczęśliwa, radosna... i duża. Nie dociera do mnie jeszcze fakt, że mam 2 letnią Córeczkę.
Co mówić zaczeła, śpiewać najpiękniej na świecie. I jak bilans 2 latka pokazał osiągnęła w końcu słuszną wagę 10 kg;)
29 marca 2014
Dorosłam po 2 latach
Kiedy dotarło do mnie, że będę mamą, że jestem nią!, wiedziałam, że będą najlepszą na całym świecie.
Po pierwsze urodzę Je, całe i zdrowe. Choć maleńkie. Po drugie zawsze będę przy nich. Na każda potrzebę odpowiem. Ten pokarm spod ziemi choćby wyciągnę a karmić piersią będę. Czarowałam rzeczywistość. Zaklinałam kolejne sukcesy. Walczyłam o kroki milowe i pierwsze.
Nie wierzyłam w porażki, choć były. Wybrałam świadome bycie mamą na etacie, zdejmując szpilki i czerwoną pomadkę z ust, którą uwielbiam. Miałam codzienność pod kontrolą, celebrowałam poranki i nieprzespane noce.
Na krok nie spuszczałam z oka. Byłam najlepszą mamą jaką mogłam być dla Niej.
Choć miałam sobie nie radzić z chaosem bliźniaczego rwetesu i podwójnych obowiązków. Biegać za nimi ze smyczą w ręku. Wynająć nianię do pomocy w opiece nad dwójką.
Tym czasem perfekcyjnie umiem polerować kamień na grobie Poli. I sadzić kwiatki - przekładać figurki małych, pulchnych aniołków. Bo w tym moim doskonałym macierzyństwie jest wielka dziura.
Większa niż pierwsza buba na kolanie Antosi. Większa niż bałagan, który jakby nie ma końca.
Dziś 2 lata od tamtego piątku gdy wiedziałam, że więcej już ani chwili nie dam rady utrzymać tej ciąży. I patrze na tę moją Kukiełeczkę i znowu wspominam.
Ten punkty dwa - po jednej dla każdej. Warkocze, co mi nocą na Rce potła pielęgniarka.
Nogi, które nie chciały stać w pionie. I te dwie dziewczynki co szły jak burza.
Ich pierwsze 5 dni na świecie z nami. Czas, który był dla mnie najpiękniejszym, krótkim momentem w życiu. Potem był ten dzień, kiedy ta bańka mydlana pełna marzeń i wiary, że musi być dobrze pękła. Świat się wysypał w ciągu 4 godzin. Pola odeszła...
2 lata minęły od kiedy jestem mamą. Czas weryfikuje moje postanowienie. Jakiś czas temu poczułam, że potrzebuje czegoś jeszcze.
Chyba już nie jestem idealną mamą. Mówię "zaraz" Zatykam płaczącą Antkę piersią - gdy muszę skończyć rozmowę telefoniczną. Stukam palcem w telefon na placu zabaw.
Stwierdzam, że w tym macierzyństwie potrzebuje skrawka prywatności. Siebie. Czasu by iść od przodu. Niezmiennie z Nią. I w dzień i w nocy... ale dzieląc czas tak, aby choć chwile wygospodarować dla siebie odrywają się o bycia głównie mamą.
Setki razy wracam do punku wyjścia, pytając czy powinnam. I nie wiem. Uczciwie będzie powiedzieć, że od ideału mi bardzo daleko. Sama z tej ścieżki zeszłam. W mojej głowie ten ideał jest znacznie dalej. Ale i ja i Ona to byty niezależne, które by być szczęśliwe potrzebują marginesu swobody. Ja swój zaczynam doceniać, głośno o nim mówić bo czuje wyraźnie jego potrzebę. Dwa lata od chwili gdy się poznałyśmy, dorastam do niezależności. I potrzebuję jej może także dlatego by być najlepszą mamą? Co dziwne, zachwycam się, pękam z dumy i kocham każdego dnia z tych dwóch lat, bardziej.
"To jat" Córeczko ;)
14 marca 2014
Jeszcze zimowo
Mały spacer nad rzeką kilka tygodni temu... wiem spóźniony, jeszcze zimowy.
Ale niech będzie, tak na pożegnanie zimy...
Nic nie cieszy bardziej nad rzeką niz kaczki.
A właściwie kąpiel w niej mogłaby cieszyć, nawet bardziej niż kaczki.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
